Przejdź do treści
Malware

Fałszywa strona Claude AI instaluje backdoora Beagle. Jak nie dać się oszukać?

Cyberprzestępcy stworzyli fałszywą witrynę Claude AI, która zamiast narzędzia dla programistów instaluje nowe, nieznane wcześniej zagrożenie – backdoora Beagle. Wyjaśniamy, jak działa atak i jak się przed nim bronić.

4 min read
A dark abstract composition of a cracked digital mask resembling a human face, with a single glowing red cable emerging from the crack and coiling into a tangle of wires. No text or readable elements.

Cyberprzestępcy nieustannie szukają nowych sposobów na wykorzystanie popularności narzędzi sztucznej inteligencji. Najnowszym przykładem jest kampania wymierzona w użytkowników Claude AI – modelu językowego opracowanego przez firmę Anthropic. Badacze z firm Sophos i Malwarebytes odkryli fałszywą stronę, która podszywa się pod oficjalny serwis Claude i oferuje rzekome narzędzie Claude-Pro Relay. Zamiast niego instaluje w systemie nowego, nieznanego wcześniej backdoora nazwanego Beagle.

Jak wygląda fałszywa strona i co oferuje?

Strona dostępna pod adresem claude-pro[.]com została zaprojektowana tak, by łudząco przypominać oryginalną witrynę Claude AI. Wykorzystuje podobne kolory i czcionki. Jak wskazują badacze Sophos, różnica ujawnia się dopiero po kliknięciu w linki – wszystkie prowadzą jedynie do strony głównej. Jedynym aktywnym elementem jest duży przycisk do pobrania pliku.

Ofiara, która da się zwieść, pobiera archiwum o nazwie Claude-Pro-windows-x64.zip ważące 505 MB. Wewnątrz znajduje się instalator MSI, który rzekomo ma wdrożyć usługę Claude-Pro Relay. Uruchomienie instalatora dodaje do folderu autostartu trzech plików: NOVupdate.exe, NOVupdate.exe.dat oraz avk.dll.

Łańcuch infekcji – od trojanizowanego instalatora do backdoora

Badacze Malwarebytes ustalili, że instalator jest trojanizowaną kopią oryginalnego oprogramowania Claude. Działa zgodnie z oczekiwaniami, ale w tle uruchamia złośliwy łańcuch infekcji oparty na znanym narzędziu PlugX. Sophos poszedł o krok dalej i zidentyfikował pierwszy etap ataku: był nim DonutLoader – otwartoźródłowy iniektor działający w pamięci.

DonutLoader pobiera i uruchamia końcowe obciążenie, czyli backdoora Beagle. Cały proces odbywa się w pamięci operacyjnej, co utrudnia wykrycie przez tradycyjne skanery antywirusowe. Plik NOVupdate.exe to podpisany cyfrowo aktualizator oprogramowania G Data, który atakujący wykorzystują do przeładowania biblioteki avk.dll i zaszyfrowanego pliku NOVupdate.exe.dat. Sophos podkreśla, że podobna technika z użyciem podpisanego pliku G Data była już wcześniej łączona z aktywnością PlugX.

Możliwości backdoora Beagle

Beagle to stosunkowo prosty backdoor, ale wystarczający do przejęcia kontroli nad zainfekowanym systemem. Z analizy Sophos wynika, że dysponuje ograniczonym zestawem komend: może odinstalować samego siebie, wykonać dowolne polecenie systemowe, przesłać lub pobrać plik, utworzyć katalog, zmienić nazwę pliku, wyświetlić listę katalogów oraz usunąć plik lub folder.

Backdoor komunikuje się z serwerem dowodzenia i kontroli (C2) dostępnym pod adresem license[.]claude-pro[.]com, wykorzystując protokół TCP na porcie 443 lub UDP na porcie 8080. Cała komunikacja jest szyfrowana za pomocą twardo zakodowanego klucza AES, a adres IP serwera C2 (8.217.190[.]58) należy do zakresu adresów usługi Alibaba Cloud.

Inne warianty ataku i trudności w atrybucji

Sophos znalazł dodatkowe próbki Beagle przesyłane do VirusTotal między lutym a kwietniem 2026 roku. Wszystkie korzystały z tego samego klucza deszyfrującego XOR, ale infekowały systemy innymi metodami: przez pliki binarne Microsoft Defender, shellcode AdaptixC2 z fałszywym plikiem PDF, a także przez strony podszywające się pod aktualizacje innych firm bezpieczeństwa, takich jak CrowdStrike, SentinelOne czy Trellix.

Mimo tych odkryć badaczom nie udało się jednoznacznie przypisać kampanii konkretnej grupie. Sophos sugeruje, że za atakami mogą stać ci sami operatorzy, którzy wcześniej używali PlugX, a teraz eksperymentują z nowym ładunkiem.

Jak się chronić? Praktyczne zalecenia

Podstawą obrony przed takimi zagrożeniami jest ostrożność przy pobieraniu oprogramowania. Należy korzystać wyłącznie z oficjalnych stron producentów i unikać klikania w sponsorowane wyniki wyszukiwania, które mogą prowadzić do fałszywych witryn.

Silnym wskaźnikiem kompromitacji systemu jest obecność plików zawierających w nazwie „NOVupdate”. Po ich wykryciu należy niezwłocznie przeprowadzić skanowanie antywirusowe i rozważyć przywrócenie systemu z czystej kopii zapasowej.

Warto również włączyć blokowanie wykonywania skryptów z poziomu przeglądarki oraz ograniczyć uruchamianie plików MSI i HTA z niezaufanych źródeł. Administratorzy powinni rozważyć zablokowanie niepodpisanych instalatorów oraz monitorować ruch sieciowy pod kątem połączeń z podejrzanymi domenami.

Szczegółowy opis kampanii oraz wskaźniki kompromitacji (IoC) opublikowali badacze Sophos w swoim raporcie. Należy śledzić także komunikaty Malwarebytes, którzy jako pierwsi odkryli to zagrożenie.

Redakcja sekuret.pl

Redakcja sekuret.pl

AUTHOR