Przejdź do treści
Cyberataki

FBI ostrzega przed nową taktyką grupy Silent Ransom Group. Ofiarami padają kancelarie prawne

Grupa Silent Ransom Group (SRG) stosuje hybrydowy atak: najpierw phishing i podszywanie się pod IT, a gdy to nie działa – wysyła fizycznie osobę do siedziby ofiary. FBI ostrzega przed tą metodą, która wymyka się standardowym zabezpieczeniom sieciowym.

3 min read
A blurred silhouette of a person in a suit standing in a corporate hallway, holding a small USB drive, with a faint red glow emanating from the device, suggesting a hidden threat in a seemingly safe environment.

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) ostrzegło przed nową, niepokojącą taktyką grupy extorsyjnej Silent Ransom Group (SRG). Cyberprzestępcy nie ograniczają się już do ataków zdalnych – w razie potrzeby wysyłają swojego człowieka do siedziby ofiary, by fizycznie podłączył nośnik USB do firmowego komputera. Ofiarami padają przede wszystkim kancelarie prawne w Stanach Zjednoczonych, ale mechanizm ataku może być zastosowany wobec każdej organizacji.

Jak działa atak hybrydowy SRG?

Jak wynika z komunikatu FBI, grupa Silent Ransom Group (znana również jako Luna Moth, Chatty Spider i UNC3753) działa od co najmniej 2022 roku. Wiosną 2026 roku zmodyfikowała swoją metodę działania. Atak rozpoczyna się od typowego phishingu: przestępcy wysyłają e-maile lub dzwonią, podszywając się pod pracowników działu IT ofiary. Namawiają rozmówcę do zainstalowania oprogramowania do zdalnego dostępu.

Jeśli ta próba się nie powiedzie, SRG przechodzi do drugiego etapu – wysyła fizycznie swojego członka do lokalizacji ofiary. Osoba ta, podając się za pracownika IT, próbuje uzyskać dostęp do komputera i podłączyć przenośny dysk twardy lub pendrive. Celem jest wykradzenie danych bezpośrednio z urządzenia.

Kto jest celem i jakie są skutki?

FBI wskazuje, że grupa od początku 2023 roku koncentruje się na kancelariach prawnych i instytucjach finansowych w USA. Po udanym włamaniu przestępcy wysyłają żądanie okupu, grożąc sprzedażą lub publikacją skradzionych danych. Dodatkowo kontaktują się telefonicznie z pracownikami i klientami ofiary, by wywrzeć presję na rozpoczęcie negocjacji.

Warto zaznaczyć, że SRG ma na koncie poważniejsze ataki. Jak przypomina BleepingComputer, ta sama grupa była wcześniej powiązana z kampaniami BazarCall, które zapewniały wstępny dostęp do sieci korporacyjnych w atakach ransomware Conti i Ryuk. Po rozpadzie Conti w marcu 2022 roku przestępcy odłączyli się i utworzyli Silent Ransom Group.

Jak rozpoznać atak i jak się bronić?

FBI wymienia kilka sygnałów ostrzegawczych, na które powinny zwrócić uwagę firmy. Należą do nich: nieautoryzowane podłączanie zewnętrznych dysków lub pendrive’ów do firmowych komputerów, a także obecność nieznanych osób podających się za pracowników IT i próbujących uzyskać dostęp do sprzętu.

W przypadku ataku zdalnego pierwszym sygnałem może być telefon lub e-mail rzekomo z działu pomocy technicznej, nakłaniający do zainstalowania oprogramowania do zdalnego pulpitu. Każde takie żądanie należy zweryfikować innym kanałem komunikacji – na przykład oddzwonić na oficjalny numer IT.

Dla organizacji kluczowe jest wdrożenie procedur fizycznego dostępu do pomieszczeń biurowych. Goście, w tym osoby podające się za serwisantów, powinni być rejestrowani i eskortowani. Warto również rozważyć blokadę portów USB w systemie dla niezaufanych urządzeń.

Co dalej?

FBI opublikowało ostrzeżenie w formie tzw. flash alertu, co oznacza, że zagrożenie jest uznawane za poważne i aktualne. Grupa Silent Ransom Group prawdopodobnie będzie rozwijać swoją hybrydową taktykę, łącząc ataki zdalne z fizycznymi. Dla firm oznacza to konieczność spojrzenia na bezpieczeństwo szerzej – nie tylko przez pryzmat zapór sieciowych i antywirusów, ale także fizycznej kontroli dostępu i edukacji pracowników w zakresie inżynierii społecznej.

Redakcja sekuret.pl

Redakcja sekuret.pl

AUTHOR