🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 460 zł -23% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Malware

Kampania skimmingowa wykorzystuje Stripe i Google Tag Manager. Jak chronić sklep?

Nowa kampania typu Magecart wykorzystuje zaufane domeny Stripe i Google Tag Managera do kradzieży kart płatniczych. Atakujący przechowują skradzione dane w fałszywych rekordach klientów Stripe, omijając standardowe filtry bezpieczeństwa.

3 min read
An abstract composition of a transparent digital shopping cart with a glowing red lock inside, surrounded by tangled blue cables and faint shadowy figures reaching toward the cart. The background is a dark gradient with subtle grid lines, evoking a sense of hidden surveillance and data theft.

Badacze z firmy Sansec odkryli nową kampanię typu Magecart, która w innowacyjny sposób wykorzystuje zaufaną infrastrukturę Stripe oraz Google Tag Managera (GTM) do kradzieży danych kart płatniczych. Atakujący nie tylko przechowują złośliwy kod w ramach GTM, ale również używają API Stripe do przechowywania wykradzionych informacji, co pozwala ominąć standardowe reguły Content Security Policy (CSP) i filtry sieciowe. Zagrożenie dotyczy przede wszystkim sklepów internetowych opartych na platformach Magento i Adobe Commerce.

Jak działa nowa technika skimmingowa?

Mechanizm ataku opiera się na dwóch zaufanych domenach: googletagmanager.com oraz api.stripe.com. Jak wyjaśniają badacze Sansec, złośliwy kod jest ładowany z kontenera GTM i wykonuje się na każdej stronie, która go załadowała. „Zarówno payload, jak i skradzione karty przepływają przez api.stripe.com. Sklepy domyślnie zezwalają na tę domenę, więc skimmer omija reguły Content Security Policy i filtry sieciowe, które w innym przypadku oznaczyłyby ruch do nieznanej domeny skimmera” – czytamy w raporcie.

Kod aktywuje się, gdy klient dotrze do strony kasy. Następnie odwołuje się do konkretnego rekordu klienta w Stripe (o identyfikatorze cus_TfFjAAZQNOYENR), z którego pól metadanych odczytuje JavaScript, składa go w całość i wykonuje za pomocą new Function(). Celem skimmera są dane kart płatniczych (numer, data ważności, kod CVV), a także adresy e-mail, dane adresowe i numer telefonu.

Stripe jako magazyn skradzionych danych

To, co wyróżnia tę kampanię, to sposób przechowywania wykradzionych informacji. Zamiast natychmiastowej eksfiltracji na zewnętrzny serwer, dane są łączone w jeden ciąg, zaciemniane za pomocą operacji XOR i przechowywane lokalnie w przeglądarce ofiary. Osobna rutyna, uruchamiana po załadowaniu strony i co minutę, dzieli dane na pół, tworzy nowy obiekt klienta w Stripe i zapisuje skradzione informacje w polach metadanych. Każda skradziona karta staje się fałszywym rekordem klienta na koncie atakującego w Stripe. Po skopiowaniu danych lokalny plik jest czyszczony, aby zatrzeć ślady ataku.

Sansec odkrył również wariant kampanii, w którym zamiast Stripe wykorzystywana jest usługa Google Firestore – chmurowa baza danych. W tej wersji payload jest pobierany z dokumentu o nazwie tracking/captcha w projekcie braintree-payment-app, co pomaga maskować się jako legalny ruch związany z płatnościami i ochroną przed botami.

Kto jest zagrożony i jak się chronić?

Kampania jest wymierzona głównie w sklepy korzystające z platform Magento i Adobe Commerce. Rekord klienta w Stripe zawierający skimmer został utworzony 24 grudnia 2025 roku, co sugeruje, że operacja może być aktywna od co najmniej tego okresu. Właściciele sklepów powinni przede wszystkim:

  • Regularnie audytować kontenery Google Tag Managera i usuwać nieznane lub nieużywane skrypty.
  • Weryfikować, jakie domeny są dozwolone w regułach Content Security Policy – rozważyć zawężenie listy zaufanych domen.
  • Monitorować nietypowe rekordy klientów w panelu Stripe, zwłaszcza te zawierające podejrzane dane w metadanych.
  • Stosować jednorazowe karty wirtualne z ustalonym limitem dla transakcji online – to skuteczna ochrona dla klientów.

„Zarówno payload, jak i skradzione karty przepływają przez api.stripe.com. Sklepy domyślnie zezwalają na tę domenę, więc skimmer omija reguły Content Security Policy i filtry sieciowe” – podkreślają badacze Sansec.

Co dalej?

Kampania pokazuje, że atakujący coraz częściej wykorzystują zaufane usługi zewnętrzne do ukrywania swojej działalności. Właściciele sklepów internetowych powinni traktować każdą integrację z GTM i Stripe jako potencjalny wektor ataku i regularnie sprawdzać, czy nie pojawiły się nieautoryzowane skrypty. Warto również śledzić komunikaty firm takich jak Sansec, które na bieżąco raportują nowe techniki stosowane przez cyberprzestępców.

Redakcja sekuret.pl

Redakcja sekuret.pl

AUTHOR