Luka w Ivanti EPMM wykorzystywana w atakach. Administratorzy powinni pilnie zaktualizować systemy
Ivanti ostrzega przed nową luką CVE-2026-6973 w oprogramowaniu Endpoint Manager Mobile (EPMM), która jest już wykorzystywana w atakach typu zero-day. Podatność umożliwia zdalne wykonanie kodu po uwierzytelnieniu z uprawnieniami administratora. Producent wydał łatki, zaleca się natychmiastową aktualizację.
Firma Ivanti ostrzegła klientów przed nową luką bezpieczeństwa w oprogramowaniu Endpoint Manager Mobile (EPMM), która jest już wykorzystywana w atakach typu zero-day. Podatność oznaczona jako CVE-2026-6973 umożliwia zdalne wykonanie kodu na podatnych serwerach. Choć atak wymaga uprawnień administratora, skala potencjalnego zagrożenia jest znacząca – według danych projektu Shadowserver w sieci wciąż widocznych jest ponad 850 adresów IP z odciskami Ivanti EPMM. Producent wydał już łatki, a administratorzy powinni jak najszybciej sprawdzić wersję swojego oprogramowania i zastosować aktualizację.
Co wiadomo o podatności CVE-2026-6973
Luka CVE-2026-6973 wynika z błędu w walidacji danych wejściowych (Improper Input Validation). Jak podaje BleepingComputer, atakujący, który posiada już konto z uprawnieniami administracyjnymi w systemie EPMM, może wykorzystać tę podatność do wykonania dowolnego kodu na serwerze. Ivanti w swoim komunikacie zaznacza, że na ten moment wie o „bardzo ograniczonej liczbie przypadków wykorzystania” luki w atakach. Firma nie ma również dowodów na to, by pozostałe cztery załatane tego samego dnia podatności (CVE-2026-5786, CVE-2026-5787, CVE-2026-5788 i CVE-2026-7821) były wykorzystywane w środowisku produkcyjnym.
Ivanti podkreśla, że problem dotyczy wyłącznie lokalnej (on-premises) wersji EPMM. Rozwiązanie chmurowe Ivanti Neurons for MDM oraz inne produkty, takie jak Ivanti EPM czy Ivanti Sentry, nie są zagrożone. To ważne rozróżnienie dla firm, które korzystają z różnych narzędzi tego producenta.
Które wersje są zagrożone i jakie są dostępne łatki
Podatność CVE-2026-6973 występuje we wszystkich wersjach Ivanti EPMM do 12.8.0.0 włącznie. Firma udostępniła następujące wersje, które eliminują lukę:
- Ivanti EPMM 12.6.1.1
- Ivanti EPMM 12.7.0.1
- Ivanti EPMM 12.8.0.1
Ivanti zaleca również, aby administratorzy dokonali przeglądu kont z uprawnieniami administracyjnymi i tam, gdzie to konieczne, zresetowali hasła. Jak czytamy w komunikacie producenta: „jeśli klienci zastosowali się do zaleceń Ivanti z stycznia i zrotowali poświadczenia w przypadku wykorzystania CVE-2026-1281 i CVE-2026-1340, ryzyko wykorzystania CVE-2026-6973 jest znacząco zmniejszone”. To pokazuje, jak ważne jest konsekwentne stosowanie się do zaleceń producenta, nawet jeśli bezpośrednie zagrożenie wydaje się minąć.
Skala zagrożenia i kontekst wcześniejszych incydentów
Dane z projektu Shadowserver wskazują, że w internecie wciąż widocznych jest ponad 850 serwerów z odciskami Ivanti EPMM. Większość z nich znajduje się w Europie (508) i Ameryce Północnej (182). Nie wiadomo jednak, ile z nich załatano. To oznacza, że potencjalna powierzchnia ataku wciąż jest znacząca.
Ivanti ma za sobą serię incydentów związanych z lukami w EPMM. W styczniu 2026 roku firma łatała dwie krytyczne podatności (CVE-2026-1281 i CVE-2026-1340), które również były wykorzystywane w atakach zero-day. W kwietniu amerykańska agencja CISA nakazała agencjom rządowym załatanie CVE-2026-1340 w ciągu czterech dni. Łącznie CISA oznaczyła już 33 podatności Ivanti jako wykorzystywane w atakach, z czego 12 było używanych przez różne grupy ransomware. To pokazuje, że produkty Ivanti są stałym celem atakujących.
Co powinni zrobić administratorzy
Przede wszystkim – jak najszybciej sprawdzić wersję swojego oprogramowania Ivanti EPMM i zastosować odpowiednią łatkę. Jeśli system jest w wersji 12.8.0.0 lub starszej, aktualizacja jest konieczna. Warto również:
- Przejrzeć konta z uprawnieniami administracyjnymi i usunąć niepotrzebne.
- Zresetować hasła do kont administracyjnych, szczególnie jeśli istnieje podejrzenie, że mogły zostać skompromitowane.
- Wdrożyć wieloskładnikowe uwierzytelnianie (MFA) dla dostępu do panelu administracyjnego EPMM, jeśli jeszcze nie jest używane.
- Monitorować logi pod kątem nietypowej aktywności, zwłaszcza związanej z wykonywaniem kodu lub modyfikacją konfiguracji.
Ivanti uzupełnia, że atak wymaga posiadania konta z uprawnieniami administratora. Dlatego kluczowe jest ograniczenie liczby takich kont i stosowanie zasady najmniejszych uprawnień. W przypadku firm, które w styczniu zrotowały poświadczenia po wcześniejszych lukach, ryzyko jest mniejsze, ale nie zerowe – nowa podatność może być wykorzystana przez atakującego, który uzyskał dostęp w inny sposób.
Podsumowanie i dalsze kroki
Luka CVE-2026-6973 w Ivanti EPMM to kolejny przykład, że oprogramowanie do zarządzania urządzeniami mobilnymi jest atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. Choć skala dotychczasowych ataków jest ograniczona, a podatność wymaga uwierzytelnienia, to już samo wykorzystanie jej w środowisku produkcyjnym powinno skłonić administratorów do pilnej reakcji. Aktualizacja do jednej z załatanych wersji jest najskuteczniejszym sposobem na wyeliminowanie ryzyka. W dłuższej perspektywie warto również rozważyć, czy lokalne wdrożenie EPMM jest niezbędne, czy można je zastąpić rozwiązaniem chmurowym, które – jak zapewnia producent – nie jest podatne na tę lukę. Obserwacja komunikatów Ivanti i CISA oraz szybkie wdrażanie poprawek to podstawa utrzymania bezpieczeństwa w środowisku wykorzystującym to oprogramowanie.


