Nowe oszustwo podszywa się pod Zondacrypto. Celem jest zdalne przejęcie komputera
Oszuści rozsyłają e-maile z informacją o możliwości odzyskania środków z giełdy Zondacrypto. Wiadomość prowadzi do strony, z której pobiera się zainfekowany plik. Użytkownicy powinni zachować ostrożność i nie instalować podejrzanego oprogramowania.
Osoby korzystające z giełdy kryptowalut Zondacrypto powinny zachować szczególną ostrożność. Eksperci z serwisu Sekurak ostrzegają przed nową kampanią phishingową, w której oszuści podszywają się pod giełdę i oferują rzekome odzyskanie zamrożonych środków. W rzeczywistości celem ataku jest zainfekowanie komputera ofiary złośliwym oprogramowaniem, które może dać przestępcom zdalny dostęp do systemu.
Jak wygląda atak?
Oszuści rozsyłają e-maile z adresu recovery@zondanewsletter.pl – domena została zarejestrowana krótko przed rozpoczęciem kampanii. W treści wiadomości znajduje się informacja o konieczności podpisania „Umowy Odzyskiwania Aktywów i Weryfikacji Roszczeń”. Odbiorca jest informowany, że niedotrzymanie terminu może skutkować utratą priorytetowego statusu w kolejce odzyskiwania środków.
Link w e-mailu prowadzi do strony zondarecoverydocument.com, która również została założona niedawno. Na stronie użytkownik jest zachęcany do pobrania pliku instalacyjnego, rzekomo należącego do serwisu DocuSign. W rzeczywistości jest to zainfekowany plik wykonywalny (EXE), który – jak wskazują analizy – ma na celu zdalne przejęcie kontroli nad komputerem ofiary.
Kto jest zagrożony?
Jak zauważa Sekurak, kampania phishingowa nie jest precyzyjnie targetowana. Jeden z czytelników, który przesłał oryginalną wiadomość, potwierdził, że adres e-mail, na który otrzymał wiadomość, nie był używany do rejestracji konta w Zondacrypto. Oznacza to, że oszuści rozsyłają wiadomości losowo, licząc na to, że trafią na osoby, które faktycznie korzystają z giełdy.
W chwili publikacji artykułu plik wykrywany był przez 14 silników antywirusowych w serwisie VirusTotal, przy czym większość detekcji pochodziła z mniej popularnych narzędzi. Oznacza to, że standardowe oprogramowanie antywirusowe może nie zareagować na zagrożenie od razu.
Jak się chronić?
Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie ufać niespodziewanym wiadomościom dotyczącym odzyskiwania środków. Oto kilka praktycznych zasad:
- Nie instaluj plików z nieznanych stron – żadna legalna firma nie wysyła instalatorów w ten sposób.
- Nie klikaj w linki z podejrzanych e-maili – zawsze weryfikuj adres nadawcy i domenę.
- Sprawdzaj pliki w serwisie VirusTotal – przed uruchomieniem podejrzanego pliku warto przeskanować go w tym narzędziu.
- W razie wątpliwości skontaktuj się bezpośrednio z giełdą – używaj oficjalnych kanałów komunikacji.
Jeśli ktoś z Twoich bliskich korzysta z Zondacrypto, warto ostrzec ich przed tym zagrożeniem. Kampania phishingowa wciąż trwa, a oszuści mogą modyfikować swoje metody.


