Nowy projekt ustawy o weryfikacji wieku. Co oznacza dla użytkowników i firm?
Rząd przyjął projekt ustawy, który ma zablokować nieletnim dostęp do pornografii. Mechanizm weryfikacji wieku może wymagać użycia cyfrowego portfela tożsamości, a za brak blokady grożą kary. Wyjaśniamy, co to oznacza dla internautów i dostawców usług.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Dokument zakłada, że dostawcy stron dla dorosłych będą musieli stosować skuteczną weryfikację wieku – nie może to być jedynie deklaracja użytkownika. W praktyce oznacza to konieczność użycia europejskiego portfela tożsamości cyfrowej, a strony niestosujące się do przepisów będą blokowane na poziomie operatorów internetu. Ustawa ma wejść w życie 12 miesięcy po ogłoszeniu.
Jak ma działać weryfikacja wieku?
Projekt ustawy, nad którym prace ruszyły w lutym 2025 r., nakłada na dostawców treści pornograficznych obowiązek wdrożenia mechanizmu weryfikacji wieku. Ustawa w artykule 4. ust. 2 wskazuje, że takim mechanizmem może być europejski portfel tożsamości cyfrowej (EUDI Wallet), który ma umożliwić anonimowe potwierdzenie pełnoletności bez ujawniania innych danych osobowych. Jak zaznacza wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, ministerstwo chce uruchomić taką weryfikację „do końca tego roku”.
Co ważne, projekt nie przesądza, że EUDI Wallet będzie jedynym sposobem – to opcja sugerowana, ale dopuszczalne mogą być także inne metody, o ile spełniają wymóg nieredukowania się do samodzielnej deklaracji wieku. Oznacza to, że popularne do tej pory kliknięcie „mam ukończone 18 lat” przestanie być wystarczające.
Blokowanie stron i kary dla operatorów
Ustawa przewiduje również mechanizm blokowania stron, które nie stosują odpowiedniej weryfikacji wieku. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie prowadzić rejestr takich witryn – rejestr nie będzie publiczny, aby nie dostarczać gotowej listy źródeł treści pornograficznych. Blokada ma następować na poziomie serwerów DNS operatora internetowego. Co istotne, zgłaszać strony do rejestru będą mogły osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.
Dostawcy internetu, którzy nie zrealizują obowiązku blokowania, mogą zostać ukarani grzywną – projekt przewiduje kary pieniężne do 1 mln zł. Równocześnie ustawa zapewnia procedurę odwoławczą: przed wpisem do rejestru strona otrzyma powiadomienie i będzie mogła złożyć sprzeciw, który UKE ma rozpatrzyć w ciągu 14 dni. W razie odrzucenia sprzeciwu pozostaje droga sądowa.
Co oznacza to dla zwykłych użytkowników i firm?
Dla przeciętnego internauty wejście w życie ustawy może oznaczać, że dostęp do treści dla dorosłych będzie wymagał posiadania i użycia cyfrowego portfela tożsamości – czyli w praktyce narzędzia podobnego do mObywatela, ale w wersji unijnej. Weryfikacja ma być anonimowa, ale rodzi pytania o prywatność: kto i w jaki sposób będzie przechowywał dane o tym, które strony odwiedzamy i kiedy. Ustawa nie definiuje, co dokładnie należy rozumieć przez „treści pornograficzne” – podobnie jak w Kodeksie karnym, co daje pewną elastyczność, ale też może prowadzić do sporów interpretacyjnych.
Dla firm prowadzących strony, które mogą być uznane za zawierające treści pornograficzne (np. serwisy z treściami erotycznymi, ale też platformy społecznościowe z treściami generowanymi przez użytkowników), oznacza to konieczność wdrożenia mechanizmu weryfikacji wieku. Niewywiązanie się z tego obowiązku grozi wpisaniem na listę UKE i blokadą przez operatorów, co w praktyce uniemożliwi działanie witryny w Polsce.
Nie wszystko da się zablokować
Jak zauważają autorzy opracowania w serwisie Niebezpiecznik, blokady nie obejmą komunikatorów, prywatnych grup ani czatów, które również mogą być nośnikami pornografii. Istnieją też legalne środki do obchodzenia blokad (np. VPN-y czy alternatywne serwery DNS), więc skuteczność ustawy w dużej mierze będzie zależeć od egzekwowania przepisów i poziomu wiedzy użytkowników. W ocenie autorów, nadal najważniejszą rolę w ochronie dzieci w sieci odgrywają rodzice, a nie regulacje czy portfele tożsamości.
Co dalej?
Projekt ustawy został przyjęty przez Radę Ministrów, ale to dopiero początek ścieżki legislacyjnej. Teraz trafi do Sejmu. Jeśli prace pójdą sprawnie, ustawa może wejść w życie za około rok od ogłoszenia. Warto śledzić dalsze losy przepisów, ponieważ mogą one wpłynąć na kształt cyfrowej tożsamości w Polsce i praktyki weryfikacji wieku w internecie. Równolegle Niebezpiecznik zwraca uwagę, że w Sejmie znajduje się projekt obywatelski o podobnych założeniach, który proponuje dodatkowe ciało doradcze przy UKE. Który projekt ostatecznie wejdzie w życie, pokażą najbliższe miesiące.


