Numer PESEL zdradzał miejsce urodzenia. Co to oznacza dla firm i obywateli?
Z analizy dokumentów z 1972 roku wynika, że numer PESEL od początku zawierał informację o rejonie urodzenia. Dopiero po 2010 roku zmieniono system na centralny. Dla firm przetwarzających dane osobowe oznacza to dodatkowe ryzyko związane z ochroną prywatności.
Z analizy dokumentów z 1972 roku wynika, że numer PESEL od samego początku zawierał zakodowaną informację o rejonie urodzenia obywatela. Przez dziesięciolecia rządy nie informowały o tym społeczeństwa. Dla firm, które przetwarzają dane osobowe, oznacza to, że stare numery PESEL klientów mogą ujawniać więcej, niż dotychczas zakładano.
Geneza systemu PESEL i ukryte informacje
System PESEL został uruchomiony w 1977 roku, początkowo pilotażowo dla dzielnicy Warszawa Wola. Prace koncepcyjne rozpoczęły się jednak znacznie wcześniej, bo w połowie 1970 roku. We wrześniu 1972 roku Biuro Pełnomocnika MSW wydało wewnętrzny dokument zatytułowany „Wstępne założenia koncepcji PESEL”, liczący 112 stron. Zawierał on szczegółową analizę różnych zagadnień, które planowano zrealizować. Kluczowymi pojęciami były ONI (Ośrodek Nadawania Identyfikatora) oraz TBD (Terytorialny Bank Danych). To one odpowiadały za nadawanie numerów w poszczególnych regionach.
Oznaczało to, że numer PESEL nie był nadawany centralnie z jednego worka. Zamiast tego poszczególne ONI otrzymywały pule dziennych numerów, których wielkość zależała od struktury ludności na danym terenie. Każdy, kto znał przypisanie pul do obszarów – na przykład funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej lub pracownik MSW – mógł na podstawie samego numeru określić miejsce urodzenia właściciela.
Świadome działanie twórców systemu
Autorzy koncepcji mieli pełną świadomość konsekwencji swojego projektu. Ostatni rozdział dokumentu, zatytułowany „Przegląd różnych modeli identyfikatorów”, na ośmiu stronach omawiał różne możliwe podejścia do ewidencjonowania obywateli, znane z innych krajów. Część z tych pomysłów była jeszcze bardziej inwazyjna, ale ostatecznie z nich zrezygnowano. Przyczyną nie była troska o dobro obywateli, lecz odgórne założenie, że podstawą rejestracji mają być pełne dane, aby raz nadanego numeru nie trzeba było modyfikować. Według autorów analizy, bezpośredni i stały dostęp do pełnej listy przydziałów numerów mogło mieć od 120 do 200 osób, z których większość już nie żyje. Z kolei dostęp do przydziałów w ramach swojego województwa mogło mieć łącznie kilkanaście tysięcy osób.
Kiedy system się zmienił?
Oficjalnie państwo polskie nigdy nie przyznało się do zakodowania rejonu urodzenia w numerze PESEL. Nie zrobił tego ani PRL, ani III Rzeczpospolita. Wiadomo natomiast, że rejestr PESEL był intensywnie modernizowany. Według ustaleń autorów artykułu, już co najmniej od 2010 roku numery są nadawane z jednolitej puli dla całego kraju. Wskazują oni, że najbardziej prawdopodobnym rokiem przejścia na system centralny jest 2009 lub 2010. Potwierdza to fakt, że Terenowy Bank Danych w Łodzi działał co najmniej do połowy 2007 roku.
Znaczenie dla firm i ochrony danych
Dla przedsiębiorstw przetwarzających dane osobowe dawnych klientów lub pracowników ta informacja ma konkretne konsekwencje. Numery PESEL nadane przed 2010 rokiem mogą nie być „neutralne” – niosą dodatkową informację o rejonie urodzenia, która może być uznana za dane wrażliwe w kontekście RODO. Choć przeciętny obywatel nie jest w stanie samodzielnie odczytać tego zakodowania (ponieważ nigdy nie ujawniono publicznie mapy przydziałów numerów do ONI), to osoby znające system w przeszłości mogły to robić. W praktyce oznacza to potencjalne ryzyko naruszenia prywatności w przypadku wycieku baz danych zawierających stare numery PESEL.
Firmy powinny zweryfikować, jak przetwarzają historyczne dane osobowe. Zaleca się audyt posiadanych zbiorów pod kątem daty nadania numeru PESEL oraz ocenę, czy ich posiadanie wiąże się z dodatkowym ryzykiem. Warto także informować osoby, których dane dotyczą, o możliwych implikacjach. Organy nadzoru mogą uznać, że stare numery PESEL stanowią szczególną kategorię danych osobowych, co nakłada dodatkowe obowiązki na administratorów.
Co dalej?
Autorzy analizy apelują o pomoc w odtworzeniu mapy przydziałów numerów do ONI. Posiadanie takiej bazy pozwoliłoby na jednoznaczne stwierdzenie, kto jest narażony na ujawnienie miejsca urodzenia. Do czasu pełnego rozpoznania skali zjawiska, najbezpieczniejszym działaniem dla firm jest traktowanie wszystkich starych numerów PESEL jako potencjalnie wrażliwych. W dłuższej perspektywie warto śledzić rozwój sytuacji oraz ewentualne stanowiska polskiego organu nadzoru ochrony danych osobowych.


