Phishing na zmianę nazwy banku. Oszuści podszywają się pod Erste/Santander
CERT Polska ostrzega przed kampanią phishingową wykorzystującą zmianę nazwy banku Erste (dawniej Santander). Oszuści grożą ograniczeniem dostępu do konta, by wyłudzić dane logowania. Sprawdź, jak rozpoznać atak i chronić swoje konto.
Zespół CERT Polska ostrzega przed nową kampanią phishingową, w której przestępcy podszywają się pod bank Erste (dawniej Santander). Oszuści wykorzystują niedawną zmianę nazwy banku, by pod groźbą ograniczenia dostępu do konta wyłudzić login i hasło do bankowości internetowej. Kampania jest aktywna i może dotknąć każdego klienta tego banku – warto wiedzieć, jak ją rozpoznać.
Jak działa atak?
Jak informuje CERT Polska w komunikacie z 19 maja 2026 roku, oszuści rozsyłają wiadomości e-mail, w których informują o rzekomej konieczności aktualizacji danych – grożąc, że w przeciwnym razie dostęp do konta zostanie ograniczony. Wiadomość zawiera link prowadzący do strony phishingowej, której szata graficzna jest zbliżona do oficjalnej strony banku. Na tej stronie znajduje się formularz wyłudzający login i hasło. Po ich wpisaniu dane trafiają bezpośrednio do przestępców.
To klasyczny przykład ataku socjotechnicznego, w którym presja czasu i strach przed utratą dostępu do konta mają skłonić ofiarę do pochopnego działania. Zmiana nazwy banku – z Santander na Erste – jest dodatkowym elementem ułatwiającym oszustom uwiarygodnienie przekazu, ponieważ klienci mogą spodziewać się komunikatów związanych z rebrandingiem.
Kogo dotyczy zagrożenie?
Kampania skierowana jest przede wszystkim do klientów banku Erste (dawniej Santander) w Polsce. Jednak podobne schematy mogą być stosowane również wobec klientów innych instytucji finansowych, zwłaszcza w okresach zmian nazwy, fuzji lub wdrożeń nowych systemów. CERT Polska podkreśla, że atakujący nie ograniczają się do jednego banku – w ostatnich tygodniach obserwowano również kampanie podszywające się pod firmę kurierską DPD, co pokazuje, że przestępcy stale modyfikują swoje metody.
Warto zaznaczyć, że ostrzeżenie dotyczy wyłącznie wiadomości e-mail – nie ma informacji o atakach SMS-owych (smishing) czy telefonicznych (vishing) w ramach tej konkretnej kampanii. Niemniej jednak mechanizm wyłudzania danych jest uniwersalny i może być powielany w innych kanałach.
Jak się chronić? Praktyczne kroki
Przede wszystkim należy zachować spokój i nie ulegać presji czasu. CERT Polska zaleca, aby przed podaniem jakichkolwiek danych dokładnie sprawdzić adres nadawcy wiadomości oraz adres strony internetowej. Oficjalne komunikaty banku zawsze pochodzą z domeny należącej do instytucji – nigdy z adresów takich jak „erste-bank24.pl” czy „santander-aktualizacja.xyz”.
Jeśli masz wątpliwości, skontaktuj się z bankiem za pomocą oficjalnej infolinii lub bezpośrednio przez aplikację mobilną – nigdy nie korzystaj z linków ani numerów telefonów podanych w podejrzanej wiadomości. Warto również włączyć dwuskładnikowe uwierzytelnianie (MFA) w bankowości internetowej, jeśli bank oferuje taką opcję – nawet jeśli oszust zdobędzie hasło, bez drugiego składnika nie uzyska dostępu do konta.
Podejrzane wiadomości można zgłaszać do CERT Polska za pomocą formularza na stronie incydent.cert.pl lub w aplikacji mObywatel w usłudze „Bezpiecznie w sieci”. Każde zgłoszenie pomaga w blokowaniu kolejnych ataków.
Co dalej? Obserwuj i reaguj
Kampanie phishingowe wykorzystujące zmiany nazw banków czy firm kurierskich będą prawdopodobnie powracać, zwłaszcza w okresach rebrandingu. Warto śledzić komunikaty CERT Polska oraz oficjalne kanały swojego banku. Jeśli otrzymasz wiadomość budzącą wątpliwości – nie klikaj w link, nie podawaj danych i zgłoś incydent. To najskuteczniejsza obrona przed utratą pieniędzy i danych.


