Przejdź do treści
Prawo i firmy

Shadow AI w firmie: 80% pracowników używa niezatwierdzonych narzędzi. Jak zapanować nad ryzykiem?

Aż 80% pracowników korzysta w pracy z niezatwierdzonych narzędzi AI. Shadow AI to realne ryzyko biznesowe, które można opanować bez spowalniania zespołów. Przedstawiamy pięć praktycznych kroków.

4 min read
An abstract composition of a translucent shield hovering over a tangled web of glowing cables and cloud shapes, with small human figures walking freely beneath the shield, symbolizing safe AI adoption.

Pracownicy instalują asystentów AI, podpinają narzędzia do generowania kodu do IDE i korzystają z przeglądarkowych wtyczek do podsumowywania spotkań. Robią to, by pracować szybciej i efektywniej. Problem w tym, że według badań Adaptive Security aż 80% pracowników używa w pracy niezatwierdzonych aplikacji generatywnej AI, a tylko 12% firm ma formalną politykę zarządzania AI. To zjawisko – nazywane shadow AI – staje się realnym ryzykiem biznesowym, które wymaga konkretnych działań, nie zakazów.

Czym jest shadow AI i dlaczego wymyka się kontroli?

Shadow AI to każde narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, które działa w organizacji bez wiedzy i zgody działu IT lub bezpieczeństwa. Może to być asystent pisania, copilot do programowania, wtyczka przeglądarkowa do tłumaczenia czy chatbot osadzony w komunikatorze. Większość z tych narzędzi łączy się z firmowymi danymi przez OAuth lub sesję przeglądarki, uzyskując dostęp do współdzielonych dysków, skrzynek e-mail i wewnętrznych dokumentów – często bez świadomości pracownika, że dane są w ten sposób udostępniane.

Standardowe narzędzia bezpieczeństwa, które monitorują ruch sieciowy w firmowej infrastrukturze, nie widzą tych połączeń. Aplikacja AI działająca w przeglądarce i łącząca się przez chmurę omija tradycyjne zapory i systemy DLP. Jak wynika z raportu Adaptive Security, luka między tym, jak pracują pracownicy, a tym, co widzą zespoły bezpieczeństwa, stale się powiększa.

Praktyczne kroki do opanowania shadow AI

Eksperci z Adaptive Security proponują pięć kroków, które pomagają zapanować nad shadow AI bez spowalniania pracowników. Pierwszym jest zbudowanie pełnego obrazu tego, co działa w organizacji. Trzy obszary odpowiadają za większość aktywności shadow AI: połączenia OAuth (aplikacje proszące o dostęp do Google Workspace lub Microsoft 365), rozszerzenia przeglądarkowe (niewidoczne dla narzędzi endpointowych) oraz funkcje AI wbudowane w już zatwierdzone aplikacje, jak Microsoft Copilot czy Google Gemini, które często pojawiły się po pierwotnym audycie.

Drugi krok to napisanie polityki, która działa z pracownikami, a nie przeciwko nim. Zamiast listy zakazanych narzędzi, polityka powinna zawierać listę zatwierdzonych aplikacji, jasne reguły klasyfikacji danych (których kategorii nie wolno wprowadzać do żadnego narzędzia AI), potwierdzenie wyłączenia trenowania modeli na firmowych danych oraz prosty proces zgłaszania nowych narzędzi. Kluczowe jest wyjaśnienie, dlaczego te zasady istnieją – pracownicy, którzy rozumieją ryzyko, sami podejmują lepsze decyzje.

Szybka ścieżka dla nowych narzędzi i monitorowanie jako wspólna ochrona

Shadow AI rozwija się najszybciej tam, gdzie oficjalny proces zatwierdzania nie nadąża za tempem pojawiania się nowych aplikacji. Dlatego trzecim krokiem jest stworzenie szybkiej ścieżki dla wniosków o nowe narzędzia. Większość próśb nie wymaga pełnego przeglądu zakupowego – wystarczy ustrukturyzowany formularz i zestaw kryteriów oceny, takich jak zakres dostępu do danych, praktyki bezpieczeństwa dostawcy, certyfikaty zgodności i to, czy podobne narzędzie już znajduje się na liście zatwierdzonych.

Czwarty krok to monitorowanie jako wspólna warstwa bezpieczeństwa. Ciągły wgląd w użycie narzędzi AI służy zarówno zespołom bezpieczeństwa (identyfikacja ekspozycji), jak i pracownikom (sygnał, że używane narzędzie może zagrażać ich danym). Podejście natywne dla przeglądarki daje wgląd bez przekierowywania ruchu i bez dodawania tarcia do codziennej pracy. Zebrane sygnały trafiają do profilu ryzyka każdego pracownika, obok wyników symulacji phishingowych – pozwala to skupić uwagę na osobach, które rzeczywiście potrzebują wsparcia.

Bezpieczeństwo jako łatwy wybór

Piąty i ostatni krok to sprawienie, by bezpieczne zachowanie było najłatwiejszym wyborem. Dwa elementy to umożliwiają: coaching w momencie decyzji (krótki, kontekstowy komunikat, gdy pracownik próbuje użyć niezatwierdzonego narzędzia) oraz szkolenia wyjaśniające logikę stojącą za polityką. Jak podkreślają autorzy raportu, interwencja w punkcie decyzji jest skuteczniejsza niż kwartalne moduły szkoleniowe.

Shadow AI nie zniknie – pracownicy zawsze będą szukać narzędzi, które ułatwiają im pracę. Zadaniem firm jest nie blokowanie, ale kanałowanie tej potrzeby w bezpieczne, widoczne i zatwierdzone ścieżki. Organizacje, które wdrożą opisane kroki, zyskują nie tylko kontrolę, ale i zaufanie zespołów.

Redakcja sekuret.pl

Redakcja sekuret.pl

AUTHOR