Polskie firmy i instytucje często ignorują cyberbezpieczeństwo aż do momentu, gdy padną ofiarą ataku hakerskiego.
Dopiero ransomware paraliżujący działalność lub pierwsza kara za naruszenie danych sprawiają, że zaczynają działać.
Eksperci od lat alarmują, że polskie organizacje mają problem z wyprzedzającym myśleniem o cyberzagrożeniach.
Zamiast regularnie szkolić pracowników i aktualizować procedury, czekają, aż coś się wydarzy.