Przejdź do treści
Oszustwa

Trzeci wyciek danych partii Mentzena. Co oznacza dla osób, których dane mogły wyciec?

Po raz trzeci w ciągu roku doszło do wycieku danych członków i sympatyków partii Nowa Nadzieja. Tym razem opublikowano 500 rekordów z PESEL-ami, adresami i numerami telefonów. Sprawdzamy, co wiadomo i jak zareagować.

3 min read
An abstract composition of a broken chain of paper silhouettes, each with a faint red fingerprint, floating in a dark blue space. A single glowing shield hovers above them, casting a soft light on the fragments below.

W kwietniu 2026 roku po raz trzeci ujawniono dane członków i sympatyków partii Nowa Nadzieja (dawniej Konfederacja). Jak opisał serwis Niebezpiecznik, włamywacz opublikował 500 rekordów zawierających imię i nazwisko, PESEL, adres zamieszkania oraz numery telefonów. Wśród wyciekłych danych znalazły się również informacje o osobach oznaczonych jako „nieaktywne”, które wciąż znajdowały się w bazie. To kolejny incydent, który pokazuje, jak ważne jest szybkie reagowanie na wycieki i świadome zarządzanie swoimi danymi.

Co dokładnie się stało?

Do ataku doszło na początku 2026 roku. Opublikowana paczka danych zawierała nie tylko dane osobowe, ale także treści SMS-ów, e-maili i dokumentów. Rzecznik prasowy Nowej Nadziei poinformował na Twitterze, że „sprawa dotyczy starego, nieaktualnego systemu, dotyczy sekcji młodzieżowej w jednym regionie w Polsce (Białystok)”. To jednak nie zmienia faktu, że dane są prawdziwe i mogą zostać wykorzystane przez oszustów. Poprzednie ataki na partię miały miejsce 16 marca 2025 i 4 sierpnia 2025. Redakcja Niebezpiecznika zauważa, że partia do dziś nie odpowiedziała na pytania w sprawie zabezpieczeń, co budzi obawy o powtarzalność incydentów.

Kto jest zagrożony i jakie są konsekwencje?

Wyciek dotyczy przede wszystkim osób, które były członkami lub sympatykami młodzieżówki partii w regionie białostockim. Jednak dane „nieaktywnych” użytkowników sugerują, że baza nie była regularnie czyszczona, co zwiększa ryzyko dla osób, które mogły już dawno zakończyć kontakt z organizacją. Ujawnienie PESEL-u i adresu zamieszkania to poważne ryzyko kradzieży tożsamości. Oszuści mogą wykorzystać te dane do:

  • próby wyłudzenia kredytów lub pożyczek na cudze dane,
  • zakładania fałszywych kont w sklepach internetowych,
  • podszywania się pod ofiarę w kontaktach z urzędami lub firmami.

Dodatkowo publikacja treści SMS-ów i e-maili może ujawnić wrażliwe informacje o poglądach, kontaktach czy aktywności politycznej, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do nękania lub szantażu.

Jak bezpiecznie zareagować?

Jeśli podejrzewasz, że Twoje dane mogły wyciec w tym incydencie, nie panikuj, ale podejmij konkretne kroki. Przede wszystkim:

  • Sprawdź, czy nie pojawiły się próby logowania do Twoich kont – zmień hasła, szczególnie w bankowości i poczcie elektronicznej. Włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe (MFA) wszędzie, gdzie to możliwe.
  • Monitoruj swoją historię kredytową – możesz zastrzec swój PESEL w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) lub w systemie „Zastrzeż PESEL” w aplikacji mObywatel. Dzięki temu żaden bank nie udzieli kredytu bez Twojej dodatkowej zgody.
  • Uważaj na nietypowe SMS-y i e-maile – oszuści często wykorzystują wyciek, by wysyłać wiadomości z groźbami lub ofertami „pomocy w usunięciu danych”. Nie klikaj w linki i nie podawaj żadnych dodatkowych informacji.
  • Zgłoś incydent do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) – jeśli uważasz, że Twoje prawa zostały naruszone, możesz złożyć skargę. UODO może nałożyć na partię karę za brak odpowiednich zabezpieczeń.

Co dalej?

Niebezpiecznik przypomina, że to już trzeci atak na tę samą organizację w ciągu roku, a partia nie odpowiedziała na pytania dotyczące zabezpieczeń. Można przypuszczać, że bez gruntownej zmiany podejścia do cyberbezpieczeństwa kolejne incydenty są kwestią czasu. Dla zwykłych użytkowników to kolejny sygnał, że warto ograniczać ilość danych, jakie powierzamy organizacjom politycznym, i regularnie sprawdzać, czy nasze dane nie pojawiły się w publicznych wyciekach – na przykład za pomocą serwisu „Have I Been Pwned”. W razie wątpliwości warto skonsultować się z doradcą ds. cyberbezpieczeństwa lub skorzystać z poradników publikowanych przez CERT Polska.

Redakcja sekuret.pl

Redakcja sekuret.pl

AUTHOR